Strona Główna  |  Materiały do pobrania |  Mapa strony |  Kontakt

AGNIESZKA LIS – POZYTYWKA

Recenzja "Pozytywka"Inne recenzje dla: "Pozytywka" | Zobacz wszystkie recenzje

20.01.2016  |  ksiazka-moim-zyciem.blog.pl

13 stycznia miała miejsce premiera książki Agnieszki Lis „Pozytywka” Bardzo przyciągała mnie okładka, uważam, że prostota jest najpiękniejsza. Miałam szczęście, że udało się przeczytać tę powieść. A co mnie urzekło?

„Pozytywka” zaczyna się pięknym i bardzo wystawnym ślubem Moniki i Roberta. To jest to, o czym marzy każda kobieta wspaniały mąż, cudowna suknia i huczne wesele. Jednak myśli kłębiące się w głowie kobiety nie należą do takich, jakich się spodziewamy. Nie rozpływa się w zachwycie, lecz boi się, aby wszystko wypadło doskonale, ponieważ tego od niej oczekują. Cała ta uroczystość nie jest dla niej, lecz dla ludzi, bo jak to na wsi opinia jest najważniejsza.

Monika zamieszkuję z Robertem u jego rodziców w Warszawie. Od początku wszystko ją przytłacza. Życie w dużej willi a do tego w mieście jest dla niej nowością. Kobieta stara się nie przeszkadzać teściom, jest cicha i potulna a męża coraz częściej nie ma w domu. Zawsze marzyła, aby pójść na studia, ale jak to tak można, po ślubie powinien być tylko czas na dzieci i dom. Moniką coraz częściej targają emocje oraz rodzi się w niej bunt, jednak nic po sobie nie pokazuję.

Ile może spaść cierpienia na jedną, młodą kobietę? Jak długo można znosić znieczulice bliskich jej osób? Po woli Monika staję się inną osobą, niedoceniona przez męża stara się inwestować w siebie i zatraca się w pracy, aby już więcej nie myśleć. Kontakty z rodzicami ograniczone do minimum też sprawiają jej przykrość, ponieważ nigdy nie dostała ciepła miłości matki ani nie poczuła krzepiącego uścisku ojca. Monika zmienia się w kobietę, którą chyba nigdy nie chciała być. To zniechęca do niej ludzi i sama wyrządza sobie tym krzywdę.

Zakończenie książki w pewien sposób zaskakuję, nie myślałam, że tak się potoczą losy głównej bohaterki. Jednak czego można było się spodziewać, gdy jej życie było jednym wielkim zrządzeniem losu.

Nie jest to kolejny słodki romans, jest to przepełniona bólem walka głównej bohaterki z demonami przeszłości, trudem teraźniejszości i niepokojem o przyszłość. Lektura napisana lekkim piórem dlatego czyta się bardzo szybko i przyjemnie, a do tego skłania do przemyśleń. „Pozytywka” to wielka gama uczuć, które możemy poczuć wraz z Moniką, która nie o takim życiu marzyła.

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona :)