Strona Główna  |  Materiały do pobrania |  Mapa strony |  Kontakt

"Pozytywka" Agnieszka Lis

Recenzja "Pozytywka"Inne recenzje dla: "Pozytywka" | Zobacz wszystkie recenzje

26.06.2016  |  ksiazkowyswiatmoniki.blogspot.com

Ostatnio miałam okazję przeczytać powieść Agnieszki Lis pt. Pozytywka. Jest to niezwykła opowieść o przemianie i dojrzewaniu głównej bohaterki Moniki. To historia o wielkim cierpieniu matki po stracie długo oczekiwanego dziecka, jej bólu i samotności pośród bliskich jej osób.

Główną bohaterką książki jest zwykła, biedna dziewczyna ze wsi o imieniu Monika. Nie może ona uwierzyć we własne szczęście, gdy zakochuje się w niej bogaty, przystojny chłopak z miasta- Robert, który wraz z matką spędza wakacje w rodzinnych stronach Moniki. Później wszystko toczy się bardzo szybko: cudowna suknia, bajkowy ślub, sakramentalne „tak” i przeprowadzka do willi teściów na warszawskim Żoliborzu. Z czasem w życie bohaterki wkrada się zwykła, szara codzienność i rutyna. Co prawda miasto otwiera przed kobietą nowe możliwości. Dziewczyna podejmuje pracę i rozpoczyna studia. Jej szczęście staje się jeszcze większe, gdy dowiaduje się o ciąży. W wieczór wigilijny informuje o tym najbliższych. Tragedia, której nikt się nie spodziewa wkrótce zmieni jej życie na zawsze.

Pozytywka to smutna opowieść o niespełnionym macierzyństwie, bólu i stracie głównej bohaterki. To historia o samotności i niezrozumieniu dziewczyny przez najbliższe jej osoby: surowy ojciec i matka, którzy nie potrafią okazać uczuć i troski wrażliwej dziewczynie. Rodziców Moniki nie było stać na opłacenie studiów córki, jednak na bogaty ślub potrafili zdobyć pieniądze.

"Monika maturę ma, nawet i na studia chciała pójść, ale skąd to wziąć na studia? (…) Kosztuje to przecie krocie, nikt tyle nie ma. Ślub to co innego, ślub musi być na miarę. Narzeczony z warszawy to i ślub musi być światowy.”

Wychodząc za mąż Monika poszukiwała miłości, której nie zaznała w rodzinnym domu. Potrzebowała wsparcia i zrozumienia. Zamiast tego otrzymała niedojrzałego męża, który oczekiwał od niej posłuszeństwa. Większość swojego czasu zamiast młodej żonie poświęcał na wyjazdy i imprezy ze swoimi współpracownikami. Był przeciwny rozwojowi zawodowemu kobiety. Po starcie dziecka Robert nie potrafi zrozumieć cierpienia Moniki, która przechodzi załamanie. Co prawda próbuje zbliżyć się do dziewczyny, która oddala się od niego coraz bardziej i myśli wyłącznie o dziecku, które straciła. Wraz ze śmiercią Adasia zawalił się jej cały świat.

„Zamknąłeś mnie w sobie, jak w kuferku Adasiu”

Dziewczyna nie potrafi jeść, spać, myśli tylko o ukochanym dziecku, które straciła tak szybko.

„Żyła wodą, powietrzem i niespełnioną miłością do dziecka, którego nie mogła mieć”

Pozytywka to także powieść o marzeniach i ambicjach głównej bohaterki. Po tragedii jej głównym motorem napędowym staje się nienawiść. Zmienia się ona w osobą zimną i wyrachowaną. Dzięki swojej pracowitości pnie się po kolejnych szczeblach kariery zawodowej, Nie może liczyć na swoich współpracowników, którymi kieruje niechęć i zazdrość w stosunku do niej.

Od pierwszych stron książki obserwujemy przemianę głównej bohaterki, która z nieśmiałej, szarej myszki, staje się piękną, bogatą i pewną siebie kobietą. Dzięki swoim zdolnościom odnosi coraz większe sukcesy zawodowe. Dla firmy staje się ona maszyną do pozyskiwania kolejnych klientów i zarabiania coraz to większych pieniędzy. Ucieka ona w świat pracy, aby zapomnieć o tragedii, która wcześniej wydarzyła się w jej życiu. Stara się je poukładać na nowo.

Powieść ta pokazuje, że bajkowy ślub, cudowna willa oraz przystojny mąż nigdy nie mogą zagwarantować nam szczęścia i miłości, której oczekujemy. Podobnie sukcesy zawodowe nie zawsze mogą sprawić, że poczujemy się szczęśliwi. Nawet wśród ludzi możemy czuć się samotni, nieszczęśliwi i niezrozumiani przez otoczenie.

Książka ta wywołała we mnie wiele sprzecznych emocji. Czytając powieść czułam smutek, żal i nostalgię. Współczułam bohaterce straty dziecka i radowałam się wraz nią z odnoszonych sukcesów.

Dla mnie tytułowa Pozytywka staje się symbolem cierpienia i straty. Wygrywa ona kołysankę dla dziecka, którego nie ma już z matką.

"Jedyna w swoim rodzaju. Pozytywka. Pozytywka."