Strona Główna  |  Materiały do pobrania |  Mapa strony |  Kontakt

[RECENZJA] AGNIESZKA LIS- "POZYTYWKA"

Recenzja "Pozytywka"Inne recenzje dla: "Pozytywka" | Zobacz wszystkie recenzje

22.07.2016  |  biblioteczka-na-poddaszu.blogspot.com

Monika poczuła rękę Roberta w swojej dłoni. Wraz z nią pewność, że teraz będzie dobrze, lepiej, że teraz- teraz!- zaczyna się prawdziwe życie.- Nareszcie będę szczęśliwa. To był piękny ślub. Nie zawahali się składając przysięgę, to na szczęście. Monika mówiła pewnie, Robert nie był bardzo przejęty. O Monice marzył od dawna, była z innego świata, możliwie najdalsza od wielkomiejskiego zamieszania. Był dobrem, wakacjami pachnącymi słomą...

Monika nie wierzy własnemu szczęściu. Wystawny ślub, którego zazdrości jej cała wieś, bogaty i przystojny mąż oraz wspaniałe życie w okazałej willi teściów na warszawskim Żoliborzu. Wielkie miasto otwiera przed dziewczyną nowe możliwości, ale kryje też wiele pokus. Coraz częściej ulega im Robert, który nawet w oczach żony przestaje być księciem z bajki. Młodych łączy jednak marzenie o dziecku. Gdy więc w wigilijny wieczór Monika ujawnia rodzinie wynik testu ciążowego, nic jeszcze nie zapowiada tragedii…

„Pozytywka” to słodko-gorzka opowieść o marzeniach, które potrafią się spełniać w zaskakujący sposób. O samotności pośród ludzi, którzy nie potrafią ze sobą rozmawiać. Wreszcie o stracie, która wyzwala najgorsze instynkty, ale też wielką siłę.

Prosta dziewczyna ze wsi- Monika. Wykształcony i bogaty mężczyzna- Robert. Czy oboje będą ze sobą szczęśliwi? Czy Monika zrzuci z siebie łatkę "prostej dziewczyny ze wsi" i pozostanie tylko Moniką? Co zmieni w życiu Moniki tragedia, która ją spotka?
Czy jesteście gotowi na z pozoru "zwykłą" historię? Czy jesteście gotowi poznać historię, która pozwoli odkryć przekaz płynący z niej? Czy chcecie poznać jakie dźwięki wydaje ta konkretna Pozytywka?

"Teraz walczyła, ale nie wygrała tego, co sobie upatrzyła."

Moja ocena: 8,5/10

Z pozoru "zwykła" historia. Dziewczyna ze wsi wychodzi za mąż za bogatego mężczyznę z miasta. Ma siedzieć w domu i nic nie musi robić. Lecz jak się potem okazuje, historia od samego początku niesie przesłanie, co zalicza ją do historii niezwykłych.

Autorka doskonale wiedziała co robi pisząc tę historię, bowiem chodziło jej o to aby czytelnik właśnie odkrył o co tak naprawdę chodzi z tą Pozytywką.

Książka sama w sobie, jest nie tyle co lekką, a przyjemną lekturą, którą czytało się bardzo szybko. Autorka pisze prostym językiem, a co najważniejsze pisze w taki sposób, że wiemy co każdy z bohaterów myśli, gdyż specjalnie są one zaznaczone kursywą. Bardzo mi się to spodobało, bo wiemy i możemy się przekonać jacy są bohaterowie w środku, nie to co jest pokazywane na zewnątrz, bo to potrafi być mylne.

Sami bohaterowie dobrze wykreowani, każdy z nich ma określoną rolę w życiu Moniki. Nie polubiła Roberta, bo to straszny buc. Chociaż w pewnej sytuacji miał rację i to pomogło Monice. Sama dziewczyna była na początku nieśmiałą, zamkniętą osobą w dużym mieście. Lecz z biegiem czasu otworzyła się na tyle, że się wywyższała, ociekała pewnością siebie i wiele osób jej wręcz nie znosiło, bo wiejska dziewczyna weszła do wielkiego miasta i się panoszy, ale również to było zamierzone.

Przez wiele lat właśnie to Monika była tą Pozytywką, gdyż otwierało się jej wieko i grały ciągle te same dźwięki. Automatyczny mechanizm i tak też postępowała Monika, non stop robiła to samo.

Dopiero poluzowanie się "śrubki" pozwoliło się w porę zorientować i naprawić postępowanie Moniki. Zmienić otoczenie "Pozytywki", która zmieniła swoje dźwięki i z każdym otwarciem wydawała inny dźwięk, adekwatny do sytuacji. Pozwoliło to Monice dojrzeć i odnaleźć siebie.

Przesłanie jest jasne i klarowne. Lecz każdy z nas wyniesie go w innym stopniu, bo każdy z nas jest inny.

To książka przy której nie pośmiejemy się, prędzej będziemy smutni lub lekko przygnębieni historią, po to aby na sam koniec na naszej twarzy zagościł uśmiech. Ja osobiście tak miałam i opłacało się.

Dziękuję za tę historię, która pozwoliła odnaleźć przesłanie i się do niego zastosować.

Polecam osobom, które lubią książki niosące przesłanie. Polecam osobom, które chcą się przekonać, o co dokładnie chodzi z tą Pozytywką. Polecam wszystkim, które jeszcze nie czytały i nie znają tej historii.

Jednym słowem:

Prawdziwe życie