Strona Główna  |  Materiały do pobrania |  Mapa strony |  Kontakt

Karuzela

RecenzjaInne recenzje dla: "Karuzela" | Zobacz wszystkie recenzje

31.01.2017  |  jar-of-books.blogspot.com

Zeszły rok okazał się porażką, jeżeli chodzi o literaturę obyczajową. Przeczytałam dużo książek z tego rodzaju i niemal każda znudziła mnie do tego stopnia, że miałam ochotę odłożyć ją na półkę i nigdy więcej do niej nie wracać. Jednak było kilka perełek, które naprawdę mną wstrząsnęły. Wśród nich znalazła się książka Agnieszki Lis, pt. „Pozytywka”. To właśnie dzięki tej pozycji nie straciłam jeszcze wiary w polskich autorów piszących powieści obyczajowe. I kiedy na rynku ukazała się „Karuzela”, koniecznie musiałam po nią sięgnąć. Byłam niemal pewna, że nie zawiodę się na tej lekturze.

To już moje drugie spotkanie z twórczością Agnieszki Lis. Poprzednia powieść wywarła na mnie ogromne wrażenie, jednak ta pozycja okazała się bardziej dojrzała. I nie mam tutaj na myśli tylko struktury fabularnej. Przy recenzji „Pozytywki” zaznaczyłam, że autorka za bardzo skupiła się na przemyśleniach głównej bohaterki, przez co opisy były po prostu za długie. I to nie tylko w mojej opinii. Widocznie czytelnicy zostali wysłuchani, ponieważ „Karuzela” zupełnie różni się od wspomnianej powieści. Tym razem postawiono na dialogi, które napędzały całą akcje. Agnieszka Lis tym samym potwierdziła moje wcześniejsze przypuszczenia, że w tej formie zapisu czuje się najlepiej.

Gdy wspominam „Pozytywkę”, pierwsze co przychodzi mi na myśl to niebywała zdolność do tworzenia postaci. I w „Karuzeli” również to widać. Każdy z bohaterów posiada unikatową osobowość, w którą jesteśmy w stanie uwierzyć. Autorka musiała poświęcić sporo czasu na wykreowanie bohaterów, dzięki czemu żaden z nich nie jest płaski lub jednowymiarowy. Przy czym jednocześnie nie przesadziła – nikt nie został przerysowany, a każda z postaci była rzeczywista i na swój sposób ciekawa.

„Karuzela” to przede wszystkim powieść pełna wzruszeń i emocji. Agnieszka Lis podjęła się trudnego tematu, o którym zazwyczaj staramy się nie myśleć. Wydaje nam się, że to nas nie dotyczy, ale jednak życie potrafi być okrutne. O tym przekonała się sama Renata. Diagnoza lekarska to był dla niej dopiero wierzchołek góry lodowej. I gdyby nie wsparcie najbliższych osób, kobieta mogłaby sama nie poradzić sobie z ciężarem, jaki nagle spadł na jej barki. Autorka powieści uświadamia nam, jak wielki wpływ ma miłość i przyjaźń, kiedy szukamy wsparcia u drugiej osoby. Ale nie u tego przyjaciela, który współczuje na odległość, tylko u prawdziwego – obecnego w zdrowiu i chorobie.

„Karuzela” to cudowna książka, w każdym możliwym aspekcie. Pęka od namiaru emocji – smutku, nostalgii, niekiedy nawet złości, radości i dumy z postawy niektórych bohaterów. To historia, która przenika do krwi. Przeczytałam ją z bijącym sercem, a to chyba najważniejsze przy tego typu literaturze. Polecam z czystym sumieniem i czekam na więcej!