Strona Główna  |  Materiały do pobrania |  Mapa strony |  Kontakt

Karuzela

RecenzjaInne recenzje dla: "Karuzela" | Zobacz wszystkie recenzje

20.02.2017  |  przeczytanki-czekolada.blogspot.com

"Chciałbym, żeby nikogo tu nie było. Żeby szpitale onkologiczne nie były potrzebne – pomyślał lekarz." Renata to kobieta idealna – matka trójki dzieci, dla których zawsze znajduje czas. Na dodatek piękna, świetnie zorganizowana i wciąż zakochana w zapracowanym mężu. Tylko w tym całym zabieganiu między maluchami, nastolatkiem i wymagającym zadbania domem całkowicie zapomina o sobie. Coraz bardziej zmęczona, osłabiona i dziwnie podatna na siniaki kobieta wciąż bagatelizuje swoje dolegliwości. Jednak w końcu trafia do szpitala i po badaniach słyszy przerażającą diagnozę – białaczka.

O czym w tym momencie myśli Renata? O tym, że musi wrócić do domu i zająć się dziećmi. Nadal skupiona na rodzinie nie przyjmuje do wiadomości faktu, że jej stan jest bardzo poważny. Na dodatek pomaga przyjaciółce, której rozpada się małżeństwo sama dowiadując się o romansie męża... Tak wiele nieszczęść na jedną osobę może przytłoczyć. A ona nadal usiłuje poświęcać jak najwięcej czasu dzieciom, niechętnie przyjmując pomoc matki. Z czasem traci coraz więcej sił, przesypia dnie, nie ma siły ani ochoty nic jeść. Gaśnie... Na dodatek dowiaduje się o romansie męża.

Czy Renata ma szansę pokonać swojego śmiertelnego wroga? Białaczka, w stanie ostrym i zaawansowanym nie poddaje się tak łatwo nawet agresywnemu leczeniu. Jak z taką tragedią, czyli zbliżającym się końcem, mają sobie poradzić najbliżsi? Jest to trudne doświadczenie, zarówno dla dzieci, męża, rodziców czy przyjaciół bohaterki. Dzieci wdają się w bójki, gdy rówieśnicy wyśmiewają ich matkę za noszenie chusty. Niezrozumienie choroby wywołuje przeróżne reakcje. W obliczu śmiertelnej choroby, nie tylko Renata musi przewartościować swoje poglądy. Także inne postaci dokonują życiowych rewolucji.

"Karuzela" to historia o tym, że mimo bliskości śmierci, życie wciąż płynie dalej. Pokazuje, że ani choroba ani utrata ukochanej osoby nie może nas zamknąć na przeżywanie własnej opowieści. Owszem, zmienia nas, doświadcza, ale koniec jednej historii, jest początkiem kolejnej. Agnieszka Lis w przejmujący sposób opisała losy nie jednej osoby, lecz całej rodziny i znajomych. Karuzela wciąż się kręci, mimo że jeden z pasażerów wysiadł...

Atutami powieści Agnieszki są przede wszystkim realizm i emocje. Świetnie przygotowany research wpłynął na szczegółowe dopracowanie powieści, szczególnie pod kątem medycznym. Postaci wykreowane przez autorkę są prawdziwe – popełniają błędy, mają gorsze chwile, czują złość i żal. To, co jest najcudowniejsze w "Karuzeli" to szalejące emocje, które ze stron książki przenoszą się na czytelnika. Czytając czułam zazdrość o cierpliwość i czułość z jaką Renata odnosiła się do swoich dzieci. Czułam też złość na męża bohaterki – za zdradę, za pracoholizm. I oczywiście czułam ogromny smutek, łzy płynęły mi jak grochy... Przede wszystkim,, w każdym wersie można wyczytać miłość i nadzieję. Jest ona utrwalona w tej książce niczym stempel.

Bardzo się cieszę, że mogłam przeczytać tę powieść i poczuć te wszystkie odcienie uczuć. Zostanie ona w mojej pamięci i sercu na długo, wraz z jej autorką, którą miałam ogromną przyjemność poznać osobiście i poprowadzić z nią spotkanie w swojej księgarni.