Strona Główna  |  Materiały do pobrania |  Mapa strony |  Kontakt

Karuzela

RecenzjaInne recenzje dla: "Karuzela" | Zobacz wszystkie recenzje

01.03.2017  |  katarzynastec.wordpress.com

Są książki, które sieją emocjonalne spustoszenie. I taka właśnie jest Karuzela Agnieszki Lis.

Autorka podjęła się trudnego zadania, bo ukazanie palety uczuć w obliczu dramatu nie należy do łatwych. Ubranie tego w słowa tak, by całość była wiarygodna, wymaga więc nie tylko dobrego warsztatu, ale też dużej dozy empatii. I to wszystko jest odczuwalne podczas lektury Karuzeli.

Renata, główna bohaterka, to kobieta, w której wiele czytelniczek zobaczy swoje życie, a przynajmniej jego fragmenty. Zabiegana od rana do nocy, w wiecznym kołowrotku obowiązków związanych z trójką dzieci. Z mężem, którego coraz częściej nie ma w domu, bo przecież ktoś musi na niego zarabiać. Taka monotonna codzienność może stać się nużąca, ale zatracenie się w niej może z kolei skutkować zerowym poziomem zdrowego egoizmu.

I tak jest w przypadku Renaty, bo w trosce o wszystkich zlekceważyła samą siebie. A dokładnie niepokojące symptomy, które od dłuższego czasu wysyłał jej organizm. Jej historia porusza i zwraca uwagę na jedno: nigdy nie wiadomo, co przyniesie jutro.

Karuzela to studium choroby, który wkrada się do życia podstępnie, by potem spustoszyć je nie tylko emocjonalnie. Studium rodziny, która musi się przeorganizować, by z nią walczyć. I wreszcie portret kobiety, która w natłoku codziennych obowiązków, zapomniała o sobie. I zapłaciła za to najwyższą cenę.

Dla mnie Karuzela ma też niestety kilka mankamentów, które uwierają mnie zawsze w lekturze. Po pierwsze, zbyt rozbuchana narracja mieląca ileś razy bardzo podobną codzienność, a przez to momentami nużąca. A po drugie, wątki, które mogłyby się nie pojawić. Zwłaszcza jeden. Fabuła nic by na tym nie straciła, a wręcz przeciwnie. Nic na to nie poradzę, że lubię kondensację treści.