Strona Główna  |  Materiały do pobrania |  Mapa strony |  Kontakt

Październikowy Niedzielny Poranek Bajkowy - relacja

Spotkanie autorskie Wólka Kosowska GOK

23.10.2011  |  Wólka Kosowska, Gminny Ośrodek Kultury w Lesznowoli

Najprawdopodobniej ciepłe dni minęły bezpowrotnie. Piękna złota jesień gubi liście drzew i krzaków, które tańczą kołysane chłodnym wiatrem. Kto nie chce się rozchorować pamięta by przed wyjściem z domu założyć czapkę i szalik. I choć śnieg jeszcze nie spadł z szaf wyciągamy najcieplejsze kurtki. W niedzielny poranek, 23 października 2011 r. przed chłodem i jesienną szarówką schroniły się w świetlicy Wólce Kosowskiej dzieci spragnione podróży w bajkowy świat literatury i teatru. Chwilę po godzinie jedenastej zasłuchana gromadka maluchów spotkała się z Panem Parasolem - tytułowym bohaterem najnowszej książki Pani Agnieszki Lis. Ciekawe przygody Alusia i jego znalezionego na śmietniku parasola sprawiły, że dzieci siedziały jak zaczarowane chłonąc każde słowo pani Agnieszki, która pięknie zaprezentowała losy bohaterów. Pierwszy rozdział książeczki był tak ciekawy i tak wspaniale zaprezentowany, że dzieci klaszcząc z wdzięczności wyprosiły jeszcze jeden fragment bajki.

Zanim to nastąpiło sala świetlicy zmieniła się w teatr. Na scenę wkroczyła roześmiana pani Beata Łuczak. Beata co Bajki Wyplata. Zakręciła się na pięcie i zniknęła za bajkowym parawanem. Mali widzowie najpierw przyglądali się kukiełkom, które wyrosły ponad parawanem. Uważnie wsłuchani w dialog dwóch rozkrakanych ptaszysk rozszerzali ze zdumienia oczy. Po chwili okazało się, że pani Beata nie tylko wspaniale naśladuje różne głosy, ale i śpiewa wesołe piosenki, gra na akordeonie, a do tego ma wspaniałe, bardzo dziwne instrumenty, na których, jeśli ktoś jest śmiały i ma dość siły może spróbować zagrać. Dwoje szczęściarzy wybranych przez Panią Beatę mogło stanąć na scenie i kręcąc rurami robiło podkład muzyczny do przygód bohatera. Reszta widowni słuchała z zapartym tchem. Na scenie pojawiały się pacynki i pajacyki, pluszaki i futrzaki, oraz rozmaite zwierzaki. Papierowa czapka okazała się statkiem samotnego żeglarza. W wyniku strasznych przygód statek stracił maszt, rufę i burty zamieniając się w... papierową koszulkę to z krótkim to z długim rękawem. Dzieci oniemiały ze zdziwienia. Nawet początkowo odważny starszak grający na kawałku blachy wyglądał na zaskoczonego sztuczką pani Beaty. O tym co jeszcze ciekawego przygotowała dla widzów Beata co Bajki Wyplata można by długo opowiadać. Dalszy ciąg przygód Pana Parasola również okazał się bardzo interesujący. Dlatego też po części artystycznej obydwie panie dostały gorące oklaski od publiczności oraz słodkie podziękowania od organizatorów.

Przed wyjściem dzieci zostały zaproszone na słodki poczęstunek oraz kolejny niedzielny poranek bajkowy, który odbędzie się już 20 listopada w Świetlicy w Mysiadle.

Joanna Zielińska St. Inst. ds. art. / GOK


Fotorelacja