Strona Główna  |  Materiały do pobrania |  Mapa strony |  Kontakt

SPOTKANIE AUTORSKIE - ŁÓDŹ, EMPIK, MANUFAKTURA

31.01.2017  

To było bardzo ciepłe i serdeczne spotkanie. Życzliwe Czytelniczki nie zadawały trudnych pytań, chociaż prowadząca, Widleta Magdalena Umecka nie odpuszczała.

Udało mi się jednak (chyba) odpowiedzieć na wszystkie pytania... a przynajmniej tak mi się wydaje.
Najserdeczniejszy był ten fragment po oficjalnej części. Rozmowy, uściski. Wielokroć spotykałyśmy (bo przeważały panie) się po raz pierwszy, chociaż wirtualnie znamy się już dobrze. Magia społecznościowych mediów. Magia kilkudziesięciu osobowości, które na tym spotkaniu "zagrały" razem.

https://www.facebook.com/events/737673566385343/

A tutaj relacja prowadzącej spotkanie, Widlety Magdaleny Umeckiej:

Agnieszka Lis we wtorek odwiedziła łódzki Empik, by opowiedzieć czytelnikom o swojej najnowszej książce pt. „Karuzela”. Miałam przyjemność prowadzić to spotkanie i podpytać autorkę o kilka nurtujących mnie kwestii w związku z premierą jej powieści.

„Karuzela” to książka, której przewodnim wątkiem jest śmiertelna choroba – temat niełatwy, niepopularny. Zapytałam więc Agnieszkę, dlaczego postanowiła napisać właśnie o tym. Otóż autorka zdaje sobie sprawę z tego, że jest to temat trudny, ale jak podkreśliła to temat, który dotknął ją w pewien sposób, na szczęście nie w sposób bezpośredni. Historia choroby i śmierci jej sąsiadki, długo nie mogła wyjść z jej głowy, stąd ta inspiracja.

Autorka zapytana o to, czy jej książka ma pełnić w pewnej części funkcję uświadamiającą kobiety, że nie mogą lekceważyć sygnałów, jakie daje nasze ciało, odpowiedziała twierdząco.

Tytuł książki jest dość przewrotny, zapytałam więc Agnieszkę o jego symbolikę oraz o to, czy powstał on przed stworzeniem całej fabuły, czy jednak już po. Okazało się, że pierwotnie powieść miała nazywać się „Biegnąc”, jednak z pewnych względów, zrezygnowano z tego tytułu. Autorka zgadza się z tym, że słowo "karuzela" w kontekście całej fabuły można interpretować na różne sposoby.

Najwięcej pracy przy pisaniu "Karuzeli" zajęło autorce stworzenie konspektu - niemal cały rok.

Renata, główna bohaterka „Karuzeli” to kobieta będąca jednocześnie matką trójki dzieci, żoną, gospodynią, kucharką, szoferem itd. Zapytałam więc autorkę, czy ukazując taki styl życia, w którym kobieta poświęca się prowadząc dom, by mąż mógł robić karierę, chciała podkreślić, że kobiety w naszym kraju zbyt często żyją tylko dla innych, a nie dla siebie. Na to pytanie Agnieszka opowiedziała w dość niekonwencjonalny sposób, gdyż zapytała kobiety siedzące na widowni o to, która zrobiła ostatnio coś dla siebie.

Agnieszka Lis oczywiście cały czas tworzy, jej plany pisarskie wybiegają już daleko w przyszłość. Zapytana o to, jak znajduje czas na pisanie ucząc muzyki, gry na fortepianie, prowadząc zajęcia "uczytelniające" dla dzieci, warsztaty kreatywnego pisania i szkolenia pisarskie, powiedziała, że nie wie. To tak naprawdę wynik tego, że mając wykształcenie muzyczne, musiała latami systematycznie ćwiczyć i to właśnie nauczyło ją starannego rozkładu swoich zajęć.

W powieści przywoływane są wiersze Rafała Wojaczka. Byłam więc ciekawa, czy to ulubiony poeta autorki. Agnieszka powiedziała, że nie, jednak te właśnie wiersze najbardziej pasowały jej do całej fabuły swojej książki. A w temacie poezji, gdyż taki także wyniknął na spotkaniu, autorka przeczytała nam wiersz Gałczyńskiego pięknie przy tym go recytując. Opowiedziała także anegdotę dotyczącą prowadzenia warsztatów dla dzieci z wątkiem poezji.

Zapytałam także naszego gościa o poboczny wątek skomplikowanych siostrzanych relacji. Agnieszka odpowiedziała, że uważa, iż zazdrość pomiędzy rodzeństwem jest dość częsta i chyba nieunikniona.

Nie mogłam także nie zapytać autorki o jej reserach dotyczący szpitalnej rzeczywistości – procedur medycznych, zachowań lekarzy i pielęgniarek. Otóż Agnieszka dość długo przygotowywała się merytorycznie do tego tematu, a gotowy tekst oddała do konsultacji odpowiednim osobom, by każdy szczegół był dopracowany i zgodny z prawdą.

http://www.subiektywnieoksiazkach.pl/2017/02/agnieszka-lis-w-odzi-czyli-o.html

Fotorelacja