Strona Główna  |  Materiały do pobrania |  Mapa strony |  Kontakt

Publicystyka to ciekawy i obszerny temat. Obejmuje zarówno kulturę, jak i biznes, sprawy ważkie i błahe... Poniżej trochę artykułów, krótkich i długich, na tematy różne.

Do pism muzycznych pisałam niemal od początku studiów. Mizerny był wtedy jeszcze wydawniczy rynek, dopiero pączkował. Pisałam jednak sporo, i to do różnych pism, które pojawiały się i znikały jak dobre nowiny.

Do dziś przetrwało wyłącznie Hi-Fi i Muzyka, czasopismo o profilu raczej audiofilskim niż muzycznym, chociaż ja pisałam tam o muzyce. Wiele z tych rzeczy to były drobiazgi, nie warte specjalnego wspomnienia, ale było też kilka artykułów i felietonów, które lubię.
Kilkanaście z nich zamieszczam poniżej. Są z różnych lat, nawet wyglądają różnie - bo i czasopismo zmieniało się z czasem. Jeśli ktoś ma ochotę...


Firmowe szkolenie od zera, część 5.

MARKETER +, maj - sierpień 2014

„Kiedy pojawiają się pytania, na które nie ma odpowiedzi, oznacza to, że nastąpił kryzys”, mawiał Ryszard Kapuściński. KRYZYS. Słowo w ostatnich kilkunastu miesiącach odmieniane w mediach przez wszystkie przypadki.

Firmowe szkolenie od zera, część 4.

MARKETER +, luty - kwiecień 2014

„Kiedy pojawiają się pytania, na które nie ma odpowiedzi, oznacza to, że nastąpił kryzys”, mawiał Ryszard Kapuściński. KRYZYS. Słowo w ostatnich kilkunastu miesiącach odmieniane w mediach przez wszystkie przypadki.

Firmowe szkolenie od zera, część 3.

MARKETER +, listopad 2013 - styczeń 2014

„Kiedy pojawiają się pytania, na które nie ma odpowiedzi, oznacza to, że nastąpił kryzys”, mawiał Ryszard Kapuściński. KRYZYS. Słowo w ostatnich kilkunastu miesiącach odmieniane w mediach przez wszystkie przypadki.

Firmowe szkolenie od zera, część 2.

MARKETER +, wrzesień - październik 2013

„Kiedy pojawiają się pytania, na które nie ma odpowiedzi, oznacza to, że nastąpił kryzys”, mawiał Ryszard Kapuściński. KRYZYS. Słowo w ostatnich kilkunastu miesiącach odmieniane w mediach przez wszystkie przypadki.

Firmowe szkolenie od zera, część 1.

MARKETER +, maj - sierpień 2013

„Kiedy pojawiają się pytania, na które nie ma odpowiedzi, oznacza to, że nastąpił kryzys”, mawiał Ryszard Kapuściński. KRYZYS. Słowo w ostatnich kilkunastu miesiącach odmieniane w mediach przez wszystkie przypadki.

Praktyka wystąpień publicznych - bądź mówcą doskonałym Część 2.

STRACH MA WIELKIE OCZY, luty - kwiecień 2013

Na placu zabaw przedszkolanka nawołuje dzieci. Zgarnia je kwoczym ruchem pod ogrodzenie, ustawia pod bramką. Jednocześnie przemawia do nich, tłumaczy konieczność zjedzenia obiadu, argumentuje, dyskutuje.
Scena rodem ze scenariusza o amerykańskich przedmieściach. Albo polskich. Uzmysławia, że przemawiamy wszyscy i niemal w każdych okolicznościach. Jeżeli za warunek „przemówienia” lub „wystąpienia” uznamy konieczność istnienia audytorium – to przedszkolanka prowadziła wystąpienie.

Praktyka wystąpień publicznych - bądź mówcą doskonałym Część 1.

STRACH MA WIELKIE OCZY, listopad 2012 - styczeń 2013

Na placu zabaw przedszkolanka nawołuje dzieci. Zgarnia je kwoczym ruchem pod ogrodzenie, ustawia pod bramką. Jednocześnie przemawia do nich, tłumaczy konieczność zjedzenia obiadu, argumentuje, dyskutuje.
Scena rodem ze scenariusza o amerykańskich przedmieściach. Albo polskich. Uzmysławia, że przemawiamy wszyscy i niemal w każdych okolicznościach. Jeżeli za warunek „przemówienia” lub „wystąpienia” uznamy konieczność istnienia audytorium – to przedszkolanka prowadziła wystąpienie.

"WIEDEŃSKI KRĘCIOŁEK CZYLI WALC, KARUZELA i SERNIK"

Rzecz nigdy nie publikowana. Specjalnie dla Czytelników mojej strony :)

Historia o tym, co takiego jest w naddunajskim mieście, co inspiruje twórców wszelkich sztuk? Muzyka, malarstwo, architektura, złotnictwo, ogrodnictwo... aż po kulinaria. Kawa po wiedeńsku, sernik po wiedeńsku, tort Sacher. Same pyszności.
Ja oczywiście piszę o muzyce, i o tym, jak w jednym czasie istniały tam różne muzyczne epoki.
Fascynujące miasto.

"KPIĄC Z LOSU"

Hi-Fi i Muzyka, 2005, numer 7-8

Trudno się nie domyślić. Rzecz o Beethovenie. Dlaczego był nieszczęśliwy? Czy był nieszczęśliwy? Co o nim wiemy? Tak dużo, tak mało.

"MILLENIUM"

Hi-Fi i Muzyka, 1999, numer 6

Tak już natura ludzka zbudowana, że zmian się obawia. Koniec przeraża, i to pomimo świadomości, że w miejsce nieistniejącego pojawia się nowe. Nieznane jednak przeraża najbardziej. Z tych, opartych na irracjonalnych przesłankach obaw wynika chęć podsumowania wszelkich przejawów ludzkiej aktywności i dokonań.
Także w muzyce. Koniec wieku, czegoś koniec. Podsumowujemy więc. Dlatego ukazała się seria płyt pod wspólnym tytułem "Great Pianists", która zawierała nagrania najwybitniejszych pianistów. Na listę nazwisk pracowało wspólnie prawie dwadzieścia wytwórni. Przepiękna edycja, kartonowe okładki, wysmakowana grafika. Seria - przyjemność dla zmysłów, nie tylko dla słuchu.
Nie mogłam się oprzeć, żeby o niej nie napisać.

"DWA RAZY BRAHMS"

Hi-Fi i Muzyka, 1999, numer 2

Gerhard Oppitz - pianista o dużym dorobku i relatywnie niewielkiej popularności. Nagrania obydwu koncertów Johannesa Brahmsa, z towarzyszeniem Sir Colina Davisa były dla mnie okazją, żeby trochę go przybliżyć. Nie jest genialny, ale jest wart poznania.

"MUZYKA NA ŚWIĘTA"

Hi-Fi i Muzyka, 1998, numer 12

Kolejna odsłona kolędowo świąteczna. Tym razem bez teorii i zadęcia, tylko w formie recenzji płyt wyciągniętych prosto ze sklepowej półki. Ciekawie i nudno, fajnie i żenująco. Do niektórych z tych pozycji można, a nawet warto byłoby wrócić nawet i dziś.

"VAN CLIBURN. CZŁOWIEK, KTÓRY CIERPIAŁ NA WŁASNĄ LEGENDĘ"

Hi-Fi i Muzyka, 1998, numer 11

Van Cliburn - genialny, oszałamiający. Porażka jego sukcesu jest przytaczana jako przykład blasku, który zgasł przedwcześnie.
Pozostały nagrania i konkurs jego imienia.
Jego karierę można przytaczać jako przykład zużycia materiału przez komercję. Talent się sprzedał, talent się zużył... Ile mamy takich przykładów?

"TOMASZ STRAHL. ROMANTYCZNY WIRTUOZ"

Hi-Fi i Muzyka, 1998, numer 5

Tytuł mówi sam za siebie. Nic dodać, nic ująć.

"OBY OBIE DWIE"

Hi-Fi i Muzyka, 1998, numer 5

Edyta Górniak i Justyna Steczkowska. Dwie wschodzące w tamtym momencie gwiazdy popu. Każda z nich miała po dwie płyty. Każda dysponowała imponującą skalą głosu. Podobieństwa i różnice. Która lepsza? Która ciekawsza? Dla mnie to było oczywiste - Górniak - dla mas, Steczkowska - dla sztuki.
Nie pomyliłam się.
Pamiętam jeszcze, jak jeden z Czytelników wprawił mnie w osłupienie. Napisał do redakcji list, w którym pytał, jak można było pominąć na liście wybitnych polskich wokalistek Ewę Bem.
Do dziś nie rozumiem - jak można cudowną, wspaniałą, jedyną w swoim rodzaju, niepowtarzalną Ewę Bem - wrzucić do kategorii pop?

"BLONDYNKA? MURZYNKA? MIODZIK"

Hi-Fi i Muzyka, 1998, numer 4

Diana Krall. Blondynka o przepitym głosie. Chciałoby się powiedzieć - niejednoznaczna, ale właśnie jest jednoznaczna - wspaniała. Z rzeczy istotnych dla samego czasopisma: to był pierwszy numer, który ukazał się z klejonym, grubym grzbietem. Powiało Europą!

"ANTONIO VIVALDI - CZTERY PORY ROKU, ZŁOTA PŁYTA"

Hi-Fi i Muzyka, 1998, numer 4

Pierwsza polska złota płyta audiofilska. Dosłownie. Krążek pokryty został dwudziestoczterokaratowym złotem. Płytowa biżuteria... Co z tego jednak wynika dla dźwięku? Dla muzyki? Całkiem sporo, ale żeby się przekonać - trzeba posłuchać.

To był pierwszy kolorowy numer pisma. Na tle dotychczasowej szarzyzny wyglądało świetnie.

"NIC PROSTSZEGO NIŻ PISANIE"

Hi-Fi i Muzyka, 1998, numer 2

Wstępniak. A właściwie tradycyjne w Hi-Fi i Muzyka "Zamiast od redakcji..." Przewrotnie o tym, że pisać każdy może, chociaż wcale nie każdy, a nawet ten co pisze, czasami nie powinien.

"KOLOROWE SKRZYPCE"

Hi-Fi i Muzyka, 1997, numer 6

Nigel Kennedy. Kolorowy skrzypek i kolorowy człowiek. Swoim nagraniem "Czterech pór roku" Vivaldiego w 1997 wywołał w muzycznym świecie burzę. Najbardziej znany barokowy cykl, wzór konstrukcji koncertu solowego - potraktował jako eksperyment. Piękne bałwochwalstwo. Jego skrzypce brzmią jak syntezator.
Skandal? Tak! Kolorowy!

"STUPŁYTOWA NAWIGACJA"

Hi-Fi i Muzyka, 1997, numer 5

NAVIGATOR. W dosłownym znaczeniu przewodnik po klasyce. Ciekawa seria - sto płyt prowadzi nas po najbardziej znanych kompozytorach i ich najbardziej znanych kompozycjach. Rzecz dla początkujących, ale porządna. Dobre wykonania, może nie wybitne, ale pozostawiające satysfakcję. Sporo archiwalnych ciekawostek. Niezły wybór dla melomana, chociaż dla audiofila już nie.
To była ciekawa seria.

"WINYLOWA MODA"

Hi-Fi i Muzyka, 1997, numer 4

W połowie lat dziewięćdziesiątych w USA po raz pierwszy od 1987 roku wzrosła ilość sprzedanych płyt winylowych. Wtedy w Polsce - moda na czarną płytę dopiero miała się rozpocząć. Ale już wtedy na łamach Hi-Fi i Muzyka można było przeczytać: "Wszystkim podążającym za modą przypominam: czerń jest na topie. W tkaninach dominuje winyl. Nie ograniczamy wystąpień w takim zestawie jedynie do techno-party. Obowiązuje na co dzień, szczególnie w trakcie rozkosznych wieczorów w gramofonem."

"HEJ KOLĘDA, KO-LEN-DA!"

Hi-Fi i Muzyka, 1997, numer 1

W okolicach świąt o tradycyjnej świątecznej muzyce. I pieniądzach, które się na niej robi. Przeróbkach, składankach, kolejnych wersjach znanych kolęd. Nie zawsze najlepszych, nie zawsze wartych uwagi.

"CZEGO SŁUCHAĆ"

Hi-Fi i Muzyka, 1996, numer 5

Dylemat - jajko czy kura? W wydaniu audiofilskim. Co jest ważniejsze: muzyka czy sprzęt? Jakoś odsłuchu czy wykonania?

"MUZYKA? KOCHAM i NIENAWIDZĘ"

Hi-Fi i Muzyka, 1996, numer 4

Wywiad z Piotrem Anderszewskim. Najciekawszym polskim pianistą swojego pokolenia. Paradoksalnie bardziej znany poza granicami naszego kraju niż w Polsce... tak to bywa. Nieodżałowany Jan Weber pisał o nim w "Ruchu Muzycznym" w 1991 roku - "Ma on więc przede wszystkim doskonałe palce, zdolne realizować każde marzenie właściciela. Ma doskonałe wyczucie dynamiki od najdelikatniejszego ppp do potężnego ff, bez przebicia dźwięku.[...] Ma jeszcze jeden przymiot jako muzyk: idealne wyczucie pulsu, rytmu i tempa." ...

"OKNO na MUZYKĘ"

Hi-Fi i Muzyka, 1996, numer 3

Telewizja. Najsilniejsze z mediów współczesnego świata. Możemy spędzać przed telewizorem całe dnie. Czy warto? Co nas spotyka? Artyzm czy kicz?

"CO WIEMY o KASTRATACH?"

Hi-Fi i Muzyka, 1996, numer 2

Ten artykuł to wynik fascynacji ścieżką dźwiękową do filmu "FARINELLI, IL CASTRATO". Nieprawdopodobne połączenie dwóch ludzkich głosów, które ma nam dać wyobrażenie o tym, jak mogły brzmieć głosy kastratów. Ludzi, którzy w swojej epoce byli idolami ówczesnej pop-kultury.

"MARZENIA MELOMANA"

Hi-Fi i Muzyka, 1995, numer 4

O tym, czego meloman chciałby, a nie może. O sklepach pełnych płyt, z których nie ma jak wybrać. O płytach, których nie ma jak zamówić... i innych melomańskich bolączkach.

"ŻYCIORYS WZORCOWEGO PIANISTY"

Hi-Fi i Muzyka, 1995, numer 3

Rzecz o Krystianie Zimermanie. To idol moich młodych lat. O nim pisałam pierwszą pracę magisterską. O nim też napisałam swój pierwszy większy tekst... To się nazywa być fanem!